+48 18 444 17 23 • Biuro Posła Andrzeja Czerwińskiego

Sądecczyzna na niedostępnym skraju Małopolski

Mój region  Agnieszka Serbeńska 2016-12-20 22:23

– GDDKiA powinna zlecić wykonanie projektu sądeczanki. Trzeba też rozpocząć wykonywanie projektu drogi kolejowej Podłęże – Piekiełko. To są dwa duże zadania potrzebne Sądecczyźnie – podkreśla w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl poseł Andrzej Czerwiński, wskazując te projekty jako rozwiązanie problemu braku skomunikowania wschodniej Małopolski z resztą regionu i dalej, z krajem.

Niewytłumaczalnym jest fakt, iż na 172,8 kilometrów sieci dróg szybkiego ruchu, jakie powstały w Małopolsce, nawet jeden kilometr nie prowadzi bezpośrednio do Nowego Sącza – miasta plasującego się w tym regionie na trzecim miejscu pod względem liczby mieszkańców. Jest to jedno ze spostrzeżeń zawartych w raporcie pt. „Niepotrzebny region – Wykluczenie transportowe Małopolski Wschodniej”, który został przygotowany na zlecenie nowosądeckiej posłanki Elżbiety Borowskiej (Kukiz 15). W tym też opracowaniu równocześnie zwrócono uwagę, że ten fakt staje się dziwniejszy biorąc pod uwagę, iż wskaźniki pokazujące tempo rozwoju infrastruktury transportowej sytuują Małopolskę w czołówce polskich województw. Tymczasem w przypadku Sądecczyzny mamy do czynienia ze zjawiskiem wykluczenia transportowego.

Czy tak jest rzeczywiście?

– Biorąc realne wskaźniki, które są mierzalne, oraz patrząc na siatkę połączeń drogami kołowymi czy kolejowymi, to oczywiście sytuacja nie jest dobra. Ale też nie można powiedzieć, że mamy do czynienia ze stagnacją czy wręcz z postępującym cofaniem się w rozwoju połączeń – zastrzega Andrzej Czerwiński (PO), poseł również z nowosądeckiego okręgu wyborczego.

W 2001 roku w Starym Sączu zostało podpisane porozumienie pomiędzy wszystkimi samorządami Sądecczyzny i marszałkiem Małopolski o przystąpieniu do budowy sytemu komunikacyjnego. – W ten sposób ustanowiono szkielet, na którym ten system jest budowany. Wewnętrzne połączenia drogowe w tym obszarze są już w większości zrealizowane, na przykład przejście drogowe na Słowację w Mniszku (Łomnicy), obwodnica Starego Sącza, obwodnice Nowego Sącza oraz Gorlic. Te inwestycje już są – podkreśla poseł Czerwiński.

Zasadniczym problemem komunikacyjnym Sądecczyzny był brak sprawnego połączenia głównego ośrodka miejskiego tej ziemi z Krakowem. Tu też z czasem sytuacja się zmieniła. Obecnie formułowaną potrzebą transportową jest stworzenie połączenia Nowego Sącza z Brzeskiem. – To efekt działań poprzedniego rządu i koalicji. Powstał bowiem system autostrad, w tym autostrada A4, która przebiega przez Brzesko – zaznacza poseł A. Czerwiński. Chodzi zatem o drogą szybkiego ruchu wiodącą do węzła, w którym dalszą podróż do małopolskiej stolicy można już pokonać autostradą. Pod tym kryje się tzw. sądeczanka, czyli trasa, która od Brzeska, przez Nowy Sącz, obchodząc Krynicę, poprowadzi aż do granicy ze Słowacją i przejścia w Muszynce.

Obiecana sądeczanka

– W tej chwili więc newralgicznym zadaniem jest, przygotowany przez nasz rząd, etap budowy drogi Brzesko – Nowy Sącz – zaznacza Andrzej Czerwiński i równocześnie tłumaczy dokonany podział tej inwestycji na niezależne fragmenty, czego logika, jak ubolewa, nie spotkała się ze zrozumieniem części władz lokalnych, a była też podważana. Otóż, w ramach jednego z trzech etapów, na odcinku Łososina Dolna – Nowy Sącz, przewidywano wykonanie tunelu pod wzgórzem Just i modernizację istniejącej drogi krajowej nr 75 za kwotę 500 mln zł. Ten projekt był rozpatrywany w rządowych planach inwestycyjnych.

Oddzielnie w zadaniach autostradowych ujmowano natomiast budowę węzła w Brzesku. Tę inwestycję oszacowano na 400 mln zł. – W tym była wpisana estakada zaplanowana z Brzeska do Okocimia, poprowadzona nad drogą krajową. To właśnie rozwiązywało problem komunikacji z Sądecczyzną. Celowo nie wpisano tego odcinka do rządowego programu, bo aż tak wielki zakres całego zadania mógłby nie być wykonany do 2020 roku, co stwarzałoby zagrożenie nie rozliczenia projektu. Ostatni więc odcinek, między Okocimiem a Łososiną, miał być wykonany przez GDDKiA ze środków własnych budżetu państwa – wyjaśnia Andrzej Czerwiński. Poseł więc podkreśla, że takie rozwiązanie zapewniało sprawne i szybkie wykonanie całego drogowego projektu.

– Zaskoczeniem dla mnie jest to, że PiS odsuwa tę inwestycję na bliżej nie określony termin. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wydało pisemne oświadczenie, w którym podaje, że ta droga będzie budowana do 2025 roku. Ta inwestycja nie będzie więc wykonywana z funduszy europejskich, bo te z obecnej perspektywy muszą być rozliczone do końca 2023 roku. To jest obraz sytuacji, w której obecny rząd, a więc ugrupowania wcześniej nas atakującego za brak połączenia Sądecczyzny z resztą kraju, cofa milowymi krokami rozwój tego obszaru. A trasa kolejowa Podłęże – Piekiełko? Była już skonsultowana ze wszystkimi samorządami, było zlecone PLK wykonanie opracowania jej wstępnej koncepcji, by móc teraz po prostu zamawiać wykonanie projektu. I jak widać, tego projektu nadal nie ma – komentuje poseł Czerwiński.

Modernizacja nie poprawi sytuacji

W trakcie kampanii wyborczej ugrupowanie PiS obiecywało, że na pewno wybuduje sądeczankę. Andrzej Czerwiński zaznacza, że nie chce obecnej ekipie rządzącej zarzucać wycofywania się z tych planów. – Rządowi jednak zarzucam opieszałość i nie realizowanie tego, co miało być natychmiast realizowane – podkreśla poseł.

Andrzej Czerwiński uważa, że planowana przez PiS modernizacja drogi nr 75 po starym szlaku nie rozwiązuje komunikacyjnego problemu i w perspektywie nie przyczyni się do usprawnia połączenia Sądecczyzny. – Według naszych planów i projektów droga z Brzeska do Nowego Sącza miała być drogą główną ruchu przyspieszonego, dwupasmową ze zjazdami do poszczególnych gmin. Obecny rząd przez ten rok nic nie zrobił, by zlecić projektowanie tej drogi – mówi poseł.

Obecny rząd podjął natomiast inne działania. Jak informuje A. Czerwiński, w grę wchodzi przygotowanie wariantów budowy nowej drogi, co jego zdaniem jest marnotrawieniem czasu. Wymaga to bowiem przygotowanie nowych dokumentów, przeprowadzenie konsultacji, a potem przechodzenia długotrwałych procedur uzyskiwania decyzji środowiskowej i wykonania projektu. – Zlecenie na projektowanie powinno być ogłoszone w tym roku. Nad tym jednak nikt nie panował – mówi poseł, zaznaczając, że były już przygotowane przez marszałka województwa warianty, nad którym odbyły się dyskusje i konsultacje społeczne. Z paru wariantów dwa jako realne do wykonania zostały zaopiniowane (zadanie było wpisane do Kontraktu Terytorialnego). – Wystarczyło tylko zadbać o wydanie decyzji środowiskowej i pozwolić GDDKiA zlecić wykonanie projektu – podkreśla poseł Czerwiński.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl

@poselczerwinski Budowa Instalacji Granulacji Mechanicznej Nawozów - historyczne wydarzenie dla tarnowskich Zakładów 12 godzin temu

@Grupa_Azoty 1/2 W samym Tarnowie #GrupaAzoty zamierza zrealizować inwestycje o wartości 1 mld zł @poselczerwinski 12 godzin temu

@Grupa_Azoty Minister Skarbu Państwa podkreślił dziś, że "#GrupaAzoty krok po kroku realizuje założony gigantyczny plan inwestycyjny" 12 godzin temu